Posty

Wypowiedzenie

Obraz
Niepewność. Natłok myśli. Nie było fajerwerków. Nie było lekko. Rozjazd do samego końca. Rozczarowanie innych też boli, ale ciało puściło.  Ulga?        

Uległość

Obraz
Swoje zdanie miałam zawsze. Potrafiłam się nie zgodzić. A jednak ustępowałam. Jakby inni mieli pierwszeństwo. Jakby moje „ja” było zawsze drugie w kolejce. Nie chciałam sprawiać kłopotu ani przykrości. I chyba zbyt długo myślałam, że bycie dobrą oznacza bycie mniejszą.        

tu gdzie jestem

Obraz
jestem gdzie jestem dokładnie nigdzie indziej tylko właśnie tu   mogłabym być gdzieś indziej ale tu gdzie jestem zawsze powinnam być   tu jest mi dobrze chociaż czasem wcale nie czasem gdzieś indziej byłoby mi lepiej   ale wszędzie wszystko mam        

tryb przetrwania

Obraz
Muszę coś zmienić. Dostaję świra.   Dlaczego nie potrafię tworzyć długotrwałych relacji i pracować w zespole?  Co robię źle?   Niepokój od poniedziałku rano do piątku do 15:30.   Czy tak powinno wyglądać życie kobiety, 45 lat, trójka dzieci?   Odłożyłam pieniądze, żeby spróbować.   I właśnie teraz najbardziej nie wiem...          

zaraz

Obraz
jeszcze tylko przestanie boleć twoja cisza...   jeszcze tylko nabiorę pewności że to to...   jeszcze tylko odejdę od tego, czego nie chcę...   ...wystarczyło zrobić pierwszy krok               

ratuj się

Obraz
gdzieś pomiędzy zostawiłam siebie i znów czekam   sieć spraw brak sił   dlaczego zawsze odkładam siebie            

lustereczko

Obraz
życie czasem rani lustrem innych   boli odłożonymi marzeniami    niespełnionymi pragnieniami   brakami    każdy czasem rani ja też        

chcę

Obraz
uporządkować myśli które rozpraszają   uznać dostrzeżone prawdy nawet jeśli bolą   ocalić od zapomnienia to, co porusza   poznać ludzi którzy czują głęboko   nie wiem jeszcze czym dokładnie będzie to miejsce   ale wiem że już chcę tu wracać           

czasem boli

Obraz
bo ktoś obok robi głośno to co ja miałam po cichu   a ja czekałam...   cisza jest odpowiedzią tylko długo nie chciałam jej usłyszeć   a może to   nie było do bycia razem   ja też przecież idę zawsze dla siebie